AppGamer – gry na iPhone i iPod Touch

Zapraszam na nową odsłonę Appgamera

Opublikowany w Nowości przez ishm w dniu Lipiec 8, 2009

Zdecydowałem się na przeniesienie bloga na nową domenę i nowy serwer – jakoś lepiej mi się pracuje na własnej wersji WordPressa i tam gdzie mam wszystko pod kontrolą :)

W związku z tym zapraszam teraz pod adres Appgamer.pl ;)


AppStore ma rok (prawie)

Opublikowany w Appstore, Appstore EN, Appstore PL przez ishm w dniu Lipiec 7, 2009

235510-appstoreanniv_500

Apple przygotowuje się do świętowania roku od uruchomienia Appstore. Dla przypomnienia – 11 lipca 2008 roku, po premierze oprogramowania 2.0 na iPhone i iPod Touch nastąpiło uruchomienie dla wszystkich właścicieli tych urządzeń Appstore – wirtualny sklep z aplikacjami.

Do tej pory Appstore gości na swoich łamach około 56 tysięcy aplikacji, gdzie liczba ściągnięć już dawno przekroczyła 1 miliard. W wersji amerykańskiej z tej okazji dostępne jest kilka aplikacji o niższych, promocyjnych cenach, niestety na razie nie widać takiego ruchu w naszej edycji (cały czas mamy The Best of 2008 i wyróżnione na Independent Games Festival)

W każdym razie- wszystkiego najlepszego! ;)

Mały bonus: Hyperwall z aplikacji w Appstore zaprezentowany podczas WWDC 2009- ponoć każdy rozbłysk to jeden zakup…

ng:moco nie będzie robić eksluzywnych gier na iPhone 3GS (jasne…)

Opublikowany w Inne, Plotki przez ishm w dniu Lipiec 7, 2009

A’propos ostatniego wpisu o dzieleniu Appstore mały komentarz znaleziony przeze mnie dzisiaj rano na MTV Multiplayer Blog.

Neil Young, szef ng:moco znany zapewne  Wam z Rolando, Topple czy Star Defence (ta ostatnia to świetna gierka swoją drogą) oświadczył, że jego firma nie ma zamiaru robić gier specyficznie nastawionych na moc obliczeniowią iPhone 3GS i że wszystkie ich tytuły będą odpalać się zarówno na 3 generacjach iPhone i dwóch iPod Touch.

Young mówi natomiast, że dzięki pewnego rodzaju (nie wytłumaczył tego dokładnie) “skalowalności” gry od ng:moco będą dostosowywać się tak, aby udostępnić graczom optymalną jakość w zależności od sprzętu jakim się dysponuje. Tak będzie chociażby z nadchodzącym LiveFire, który wygląda na bardzo pamięciożerną aplikację.

Coraz bardziej mi to pachnie pecetowym wyścigiem sprzętowym gdzie pierwsze parę minut trzeba poświęcić na odpowiednie skonfigurowanie ustawień obrazu i grafiki.

Czy iPhone 3Gs podzieli Appstore?

Opublikowany w Felieton, Plotki przez ishm w dniu Lipiec 6, 2009

3gs-realracingJohn Gruber, zanim jeszcze doświadczyliśmy premiery nowego iPhone’a przewidywał na Daring Fireball, że czeka nas wzrost mocy porównywalny z przejścia z procesorów 486 na Pentium. Dla mnie był to ogromny skok i teraz zastanawiam się, czy rzeczywiście zmiana jest aż odczuwalna. Nie da się ukryć, że zmiana technologiczna jest duża, nawet jeśli zewnętrzna powłoka się nie zmieniła. Dla przypomnienia – z ważniejszych rzeczy szybkość procesora wzrosła o połowę, zwiększono ilość ramu, upgradeowano OpenGL do wersji 2.0. Generalnie “odczuwalny” wzrost szybkości jest w granicach 3.5 do 4 razy.

Ale co to znaczy dla graczy i developerów? Daje duuużo nowych możliwości dla tych drugich… i rozpocznie segregację tych pierwszych. Firemint odpowiedzialny za piękny graficznie Real Racing przedstawił to wizualnie w poniższym filmiku:

Najistotniejszy screenshot z tego klipu widzicie na początku wpisu. I wiecie co to oznacza? Według mnie nieuchronne podzielenie Appstore na dwie części – autostradę dla użytkowników 3GS i wiejską drogę dla 3G. Na tej pierwszej nowe gry o cudownej pamięciożernej grafice i dużej płynności a na drugiej casuale i gry logiczne, bo nie da się ukryć, że te najbardziej intensywne gry naturalnie przejdą na szybszą platformę, a drugą grupę czeka drenaż lepszych tytułów. Uniwersalizm w tym zakresie nie utrzyma się zbyt długo, niestety.

No ale to tylko moje zdanie

Otagowano z:, , ,

Rolando 2 – zwiastun

Opublikowany w Appstore, Appstore EN, Nowości, Zapowiedzi przez ishm w dniu Lipiec 5, 2009

Pierwsza część Rolando mnie zachwyciła, ale przyznam szczerze, że nie zmusiłem się, aby ją skończyć. Sam nie wiem dlaczego… chyba z powodu zmuszania się do coraz bardziej skomplikowanych łamigłówek, na które po prostu nie miałem czasu jeżdżąc w tramwaju…

Z blogerskiego obowiązku jednak przedstawiam Wam zapowiedź części drugiej (która swoją drogą niewiele zmienia się w stosunku do pierwowzoru poza pseudo-3D).

Ps. Rolando 2 kosztuje obrzydliwie dużo… aż 10 dolców. Nie ma sensu już teraz kupować, lecz warto poczekać na jakąś promocję.

Otagowano z:, ,

Recenzja Knights Onrush

Opublikowany w Appstore, Appstore PL, Nowości, Szybka recka przez ishm w dniu Lipiec 5, 2009

Knights Onrush to kolejna gra od Chilingo (po innym hicie – iDracula), która na długo zagościła na moim iPhone i sprawiła mi ogromną frajdę. Czym jest Knights Onrush? TouchArcade nazwała ją połączeniem klasycznego castle defense i innej gry w podobnej oprawie Pocket God (link do prezentacji na Youtube).  Jaki jest efekt? Piorunujący!

Cała gra polega na obronie bramy naszego zamku przed hordami różnego rodzaju przeciwników (rycerze, magicy, bombardy, katapulty itp.), z czego każdy ma trochę inne właściwości i/lub zdolności – np. niewidzialność, skakanie, atak z odległości… sposobem na obronę przed nimi jest łapanie ich palcem… i tutaj mamy kilka możliwości – albo poświęcenie ich jako ofiary dla smoka, albo wrzucenie do piekielnej otchłani albo roztrzaskanie o mury zamku, albo wyrzucenie poza ekran… możliwości jest dużo, ale musimy decydować się szybko, bo im wyższy poziom tym przeciwników jest coraz więcej i coraz trudniej jest się od nich odseparować.

1244175662-2

Do pomocy przy anihilacji tych “pchełek” mamy całkiem niezłe spektrum narzędzi obronny – od armat po wyrzutnię płomieni i ogromne skalne kule (zobaczcie na filmiku poniżej). Wszystkie te ulepszenia można kupić za pieniądze zdobywane za usuwanie wrogów i “ofiary” zdobywane przez poświęcanie przeciwników dla smoka lub wrzucanie ich do wspomnianej dziury z płomieniami.

Gra wciąga i raduje dokładną i sympatyczną grafiką (nawet gry widać czerwone wnętrzności rozplackowanych rycerzy). Nie da się ukryć, że oprawa graficzna jest wspaniała, no ale może moje skrzywienie, bo uwielbiam pixelarty. Dźwięk? Jest. I spełnia swoją rolę nie przeszkadzania w robieniu sieczki.

1244175662-1

Jak dla mnie Knights Onrush to najlepszy jak dotychczas reprezentant gatunku “machaczy” na iPhone i iPod Touch. Gwarantuję Wam, że po solidnej sesji półgodzinnego opędzania się od armii wrogów, Wasze palce wskazujące będą błagały o litość. Jedyne zastrzeżenia (ale to już tak “dla zasady”) można mieć jedynie do sporadycznej niedokładności sterowania – czasami ciężko jest złapać odpowiedniego wroga i potrafią się oni zawieszać w powietrzu i lewitować bez sensu.

Knights Onrush (Appstore Link) - 2.39 euro

Grafika : 9/10
Muzyka : 7/10
Sterowanie: 7/10
Grywalność 9/10

Zapowiedź Terminator Salvation na iPhone

Opublikowany w Appstore, Zapowiedzi przez ishm w dniu Maj 4, 2009

Nie ma co więcej na razie pisać – gra wygląda BARDZO dobrze i obiecuje sporo. Zastanawiam się, czy przypadkiem aż nie za dużo.

Otagowano z:,

Flight Control – recenzja

Opublikowany w Appstore PL, Szybka recka przez ishm w dniu Maj 2, 2009

Flight Control to gra, do której wydaje się, że iPhone (lub iPod Touch oczywiście) został stworzony. Szybka, odstresowująca, doskonale zabijąca czas. To ten rodzaj gier, które idealnie nadają się do odpalenia czekając w kolejce, albo jadąc komunikacją miejską. Sama gra polega na odpowiednim nawigowaniu samolotami i helikopterami, aby bez przeszkód wylądowały na lotnisku. Gra kończy się dokładnie wtedy, gdy którykolwiek z latających obiektów zderzy się w powietrzu.

Wydawać by się mogło: co w tym ciekawego? Na początku nie wiele się dzieje, jednakże już po parunastu sekundach na niebie zaczyna się roić od błądzących w różnych kierunkach samolotów.

frantic
Obiekty, które musimy posadzić bezpiecznie na ziemi dzielą się dodatkowo na trzy rodzaje: są dwa modele samolotów (o różnych prędkościach lotu, co też wziąć pod uwagę) oraz helikoptery (najwolniejsze)
flightcontrol

To co wyróżnia Flight Control od podobnych gier, to doskonała, utrzymana w stylu amerykańskich lat pięćdziesiątych grafika. Choć nie było w tym przypadku gdzie popisać się kreatywnością (gra jest na prawdę bardzo prosta w swojej strukturze) w tej kwestii, to jednak wszystkie graficzne elementy jakoś do siebie miło pasują.

Najnowsza aktualizacja (1.1) przynosi nowość w postaci możliwości przesyłania wyników gry na międzynarodowy leaderboard (oparty o Cloudcell.com), co raczej jest miłym dodatkiem niż jakąś rewolucją. Prawdziwych urozmaiceń można się spodziewać w wersji 1.2, która ma oferować dodatkowe lotniska (inne układy lądowisk), co zdecydowanie urozmaici grę. Mam tylko nadzieję, że nie spowoduje, że cena Flight Control podskoczy wtedy z 99 centów na jakąś wyższą kwotę, co miało miejsce w przypadku iDracula …

Reasumując – Flight Control to doskonała gra na moment – jak utknęliście gdzieś na chwilę albo chcecie dać odpocząć mózgowi po jego trudnych momentach pełnej aktywności. Polecam – warte jest wydania niecałego dolara, lub 79 eurocentów.

Strona Gry Flight Control | Kup grę ( iTunes PL Link )

Grafika : 8/10
Muzyka : 6/10
Sterowanie: 7/10
Grywalność 9/10

Otagowano z:,

Worms na iPhone

Opublikowany w Nowości, Zapowiedzi przez ishm w dniu Kwiecień 27, 2009

CoSTa na blipie dał upust swojej ekscytacji związany z ewentualnym pojawieniem się Wormsów na mobilny OSX, czyli na iPhone i iPod Touch. PocketGamer ma więcej informacji na temat nadchodzącej produkcji (spoiler: zero informacji na temat premiery ani ceny, ale za to są screeny) . Na szczęście wszystko wygląda na to, że będziemy mieć do czynienia z klasyczną, dwuwymiarową wersją bez pamięciożernych aspiracji.

Recenzja iDracula

Opublikowany w Appstore, Appstore PL, Szybka recka przez ishm w dniu Marzec 29, 2009

idraculaicon.pngPrzyznam szczerze, że ta iDracula to było dla mnie zaskoczenie. Po raz pierwszy usłyszałem o niej podczas słuchania podcastu MacBreak Weekly, gdzie spodobała mi się… muzyczka.

Szczerze, to mam wrażenie, że chłopaki z Chillingo (wydawcy gry) też nie spodziewali się takiej popularności – o czym świadczy dość karkołomny chwyt jakim się posłużyli, podnosząc cenę trzykrotnie…

Gra bowiem kosztowała 0.79 euro, co było standardową kwotą za tego typu grę “casualową”. Tyle, że pierwsza wersja oferowała tylko jedną scenerię i dwa tryby gry: survival (czyli standard) i rush (czyli wszystkie potwory lecą na ciebie naraz). Niezbyt dużo, nawet charakterystyczny podkład dźwiękowy powoli stawał się nużący…

Nagle gra stała się niezwykle popularna, co zmotywowało autorów do ogromnej aktualizacji, która pojawiła się po około miesiącu od wersji oryginalnej. W nowej wersji dostajemy dwa nowe tryby: Waves (potwory pojawiają się w turach, mamy czas na dozbrojenie za kasę zarobioną zabijaniem) i Supersurvival (wersja rozszerzona o bonusy zbierane podczas gry) oraz dwie dodatkowe lokacje. Mamy także dwie nowe bronie: miotacz ognia i piłę łańcuchową (sic!)

Chillingo słono każe sobie jednak płacić za aktualizację – całe 2.39 euro, co nie jest już bagatelną sumą w porównaniu do konkurencji w Appstore.

idracula-head2.jpg

Wracając jednak do samej rozgrywki – cel jest prosty, niezależnie od trybu gry: przetrwać jak najdłużej i zebrać jak największą liczbę punktów za zabicia wampirów i stworów wampiro-podobnych. Podczas gry, za zabicie charakterystycznych ‘bossów’ można zbierać omeny, które zaświadczają o naszym doświadczeniu w grze (im więcej tym wyższa ranga naszej postaci – nie przekłada się jednak na samą rozgrywkę).

Za wspomnienie zasługuje system sterowania, który nie ma sobie równych i powinien być wzorem dla innych: dwa kciuki do sterowania i strzelania sprawdzają się doskonale. Jedynie zmiana broni jest problematyczna bo wymaga odrywania wzroku od pola walki, co jest bardzo niebezpieczne.

idracula.png

A wady? Nie byłbym sobą gdybym jakiś nie wytknął: przede wszystkim niska responsywność menu w grze – każda pauza w grze, szczególnie na wyższych poziomach równa się szybka śmierć. Nie mówiąc już o tym jak ktoś zadzwoni albo wyśle smsa… Do tego, nawet z nowymi mapami i ulepszonym dźwiękiem w grze, po jakimś czasie gra staje się nudna. Ile w końcu można słuchać zapętlonego motywu dźwiękowego i zabijać ciągle te same pięć rodzajów poczwar różniących się jedynie kolorem… Do tego irytuje brak możliwości porównania osiągnięć online, ale to już czepianie się dla zasady.

To co zachwyca w iDracula to nie grafika, muzyka czy sposób gry – raczej to jak wszystkie te elementy ze sobą współpracują i tworzą wciągającą atmosferę.

Gra mimo to warta jest zachodu – nawet za cenę 2.39 euro. Nie policzę już ile razy przejechałem komunikacją miejską omyłkowo mój przystanek, bo nie mogłem się oderwać od iDracula.

iDracula (Appstore PL link)

Grafika : 7/10
Muzyka : 8/10
Sterowanie: 8/10
Grywalność 9/10